Weronika Helena Piesiewicz (1910-1981)

Historia opracowania tej notki genealogicznej zaczyna się tak naprawdę od jednego zdjęcia, które ktoś bodajże w 2012 roku chciał sprzedać na Allegro. Nie kupiłem wówczas tego zdjęcia, ale zapisałem sobie na dysku. To zdjęcie przez kilkanaście lat utknęło w jego czeluściach. Nie pamiętam kto je wówczas sprzedawał, to nieistotne.

Zdjęcie przedstawiało młodą kobietę. Z tyłu zdjęcia była zapisana dedykacja.

Zdjęcie było wykonane przez zakład Foto-Wit w Garwolinie a dedykacja okazywała wyrazy serdecznej przyjaźni Pani Krawczyńskiej.

Ciekawy kim była Wera Piesiewicz postanowiłem ją odszukać. Sprawy nie ułatwiało nazwisko – bardzo popularne w Garwolinie, ale ułatwiało za to imię, które było niepopularne i unikalne.

Pierwszym moim krokiem było sprawdzenie ksiąg metrykalnych par. Garwolin. W księgach zgonów odnalazłem tylko jedną osobę o imieniu i nazwisku Weronika Piesiewicz – Helenę Weronikę Piesiewicz ur. 12.01.1910 roku w Garwolinie, zm. 25 listopada 1981 roku we Wrocławiu, pochowaną na cmentarzu w Garwolinie.

Sprawdziłem również księgi urodzeń par. Garwolin. W całym okresie do 1924 roku włącznie, którymi aktualnie dysponuję – tylko jedna kobieta, córka Piesiewiczów nosiła imię Weronika – ta sama co zmarła w 1981 roku.

Informacja o zamieszkaniu we Wrocławiu dała mi dużo informacji. Przede wszystkim, że mogła zachować się jej koperta dowodowa w Urzędzie Miasta Wrocławia. Złożyłem więc wniosek do urzędu i otrzymałem dokumentację. Dokumenty potwierdziły, że jest to pochowana w Garwolinie Weronika Helena Piesiewicz. Dodatkowo w dokumentacji znajdowały się jej dwa zdjęcia.

Najpierw zestawiłem zdjęcie najpóźniejsze z dokumentacji ze zdjęciem z Allegro i zapytałem o podobieństwo na Facebooku

Opinie były podzielone. Głównie przeważały te osób, które widziały podobieństwo, ale nie zabrakło zdań wykluczających je. Niektórzy uważali również, że to nie jest ta sama osoba, ale istniało pokrewieństwo między kobietami.

Na powyższym zdjęciu widzimy zdjęcie Wery Piesiewicz z Allegro a dwa kolejne zdjęcia po prawej stronie są z pewnością Weroniki Heleny Piesiewicz z jej dokumentacji. Ciekaw jestem czy jakbym dał do porównania dwa ostatnie zdjęcia – czy byliby ludzie, którzy stwierdziliby, że są to dwie różne kobiety, mimo, że istnieje pewność co do tego, że jest to ta sama osoba. Po prostu wnioskowanie na podstawie dwóch zdjęć czasami może nie dać odpowiedzi.

Osobiście uważam, że jest to ta sama osoba – ta z Allegro i ta z z dwóch pozostałych zdjęć. Przekonuje mnie nie tylko fakt podobieństwa fizycznego, rzadko ktoś ma tak szeroką szczękę, podobne rysy brwi jak również nosi te same imię i nazwisko.

Abstrahując od tego czy na 100% czy nie to ta sama kobieta przybliżę Wam jej notkę genealogiczną.

Weronika Helena Piesiewicz urodziła się w Garwolinie 13 stycznia 1910 roku. Była córką Marcina Piotra Piesiewicza i Heleny zd. Parysek. Rodzicami chrzestnymi byli Feliks Parysek i Marianna Mikulska. Była niskiego wzrostu, mierzyła zaledwie 152 cm i miała niebieskie oczy. Do zakończenia wojny mieszkała w Garwolinie przy ul. Długiej. Po wojnie przeprowadziła się do Wrocławia. We Wrocławiu była ekspedientką. Od dnia 28 września 1946 roku pracowała Powszechnej Spółdzielni Spożywcowców we Wrocławiu. Z pewnością pracowała tam do 1951 roku kiedy wydano zaświadczenie o tym.

Nie miała męża ani dzieci. Zmarła jako panna. W 1951 roku odnotowała w odkumentach, że miała na utrzymaniu siostrzenicę Wiktorię Makulec. Z dokumentów nie wynika, czy siostrzenica mieszkała z nią we Wrocławiu. Być może utrzymanie polegało na wsparciu finansowym.

Rodzice Weroniki Heleny Piesiewicz Marcin Piotr Piesiewicz i Helena Parysek wzięli ślub w Garwolinie 10 lutego 1908 roku. Świadkami ślubu byli Andrzej Michalik – kuśnierz z Garwolina (37 lat) i Franciszek Wągrocki – kuśnierz z Garwolina (37 lat). Ojciec był 24-letnim kawalerem z Garwolina, kuśnierzem, synem Jana Piesiewicza i Marianny zd. Michalik. Matka Helena – po której prawdopodobnie Weronika odziedziczyła drugie imię mieszkała przy matce Albinie Parysek zd. Kotlarskiej w Garwolinie i miała 19 lat w chwili ślubu. Jej ojciec Szymon Parysek już nie żył. Z małżeństwa rodziców odnotowałem urodzenie siedmiorga dzieci:

  • Marianna ur. w 1908 roku, zm. w 1940 roku, żona Jana Makulca – kuśnierza, matka Wiktorii Makulec, którą opiekowała się Weronika Helena Piesiewicz
  • Weronika ur. w 1910 roku
  • Anna ur. w 1911 roku, zm. w Garwolinie w 1992 roku – żona Bronisława Kozłowskiego
  • Stanisława ur. w 1912 roku, zm. w 1980 roku w Garwolinie, zamężna za Janem Mitkiem
  • Emilia ur. w 1916 roku, umiera mając zaledwie 11 miesięcy w 1916 roku
  • Jan Alojzy ur. w 1918 roku, umiera mając zaledwie 1 rok w 1919 roku
  • Władysława Józefa ur. w 1920 roku, umiera mając zaledwie 3 miesiące w 1920 roku

W aktach zgonów widnieje jeszcze dziecko dla którego nie odnalazłem aktu urodzenia. To śmierci 6 letniej Jadwigi w Gracjanowie w 1920 roku.

Weronika realnie mogła pamiętać śmierć rodzeństwa z którym się bawiła lub których pierwsze miesiące życia widziała – Emilii kiedy miała 6 lat, Jana Alojzego kiedy miała 8 lat, Władysława i Jadwigi kiedy miała 10 lat.

Rok 1920 był rokiem niewyobrażalnie tragicznym dla Weroniki. Nie dość, że umiera jej dwójka rodzeństwa to jeszcze na dodatek 10 marca 1920 roku w Garwolinie umiera jej matka – Helena żyjąc zaledwie 31 lat. Rodzice Heleny wtedy już nie żyli, toteż nie można było liczyć na pomoc w opiece nad dziećmi z ich strony.

W 1944 rok Weronikę spotyka kolejna życiowa tragedia. W tragicznych okolicznościach ginie jej ojciec. Zginął od wybuchu miny. Weronika mając 34 lata pozostaje bez rodziców. Po wojnie wyrusza do Wrocławia.

Rodzice Weroniki zostali pochowani na cmentarzu w Garwolinie, w tym samym grobie co sama spoczęła. Grób znajduje się niedaleko kaplicy. Nie jest okazały, nawet ciężko go dostrzec.

Dziadkami Weroniki Piesiewicz od strony ojca byli Jan Piesiewicz i Marianna zd. Michalik. Wzięli oni ślub w Garwolinie w 1869 roku. Jan Piesiewicz miał wówczas 23 lata, pochodził z Garwolina i był kuśnierzem. Jego rodzicami byli Mateusz Piesiewicz i Marianna Kotlarska. Babcia Weroniki w chwili ślubu miała 22 lata i również pochodziła z Garwolina. Była córką Wojciecha Michalika i Marianny zd. Krystek. Z ich małżeństwa w roku 1883 urodził się ojciec Weroniki.

Jan Piesiewicz umiera 13 czerwca 1921 roku w Garwolinie w wieku 76 lat pozostawiając żonę. Zgon zgosili Mieczysław Piesiewicz – gospodarz z Garwolina (39 lat) i Andrzej Michalik – gospodarz z Garwolina (48 lat). Dwa lata później w 1924 roku odchodzi babcia Marianna. To kolejne tragedie w życiu Weroniki.

Pradziadkowie Weroniki pobrali się w Garwolinie w 1836 roku. Mateusz Piesiewicz był 21 letnim kawalerem z Garwolina, synem Jana Piesiewicza i Zofii zd. Rękawek. Prababcia – Marianna Kotlarska miała wówczas 19 lat, była córką Kazimierza Kotlarskiego i Katarzyny. Mateusz Kotlarski umiera w Garwolinie w 1882 roku w wieku 66 lat. Tylko rok dłużej żyje jego żona Marianna. Zmarła w 1883 roku w Garwolinie w wieku 67 lat.

Jan Piesiewicz i Zofia Rękawek – czyli prapradziadkowie Weroniki wzieli ślub w Garwolinie w 1811 roku. Akt jest zapisany po łacińsku więc nie ma w nim danych rodziców. Dowiadujemy się ich z aktu zgonu. Jan Piesiewicz zmarł w wieku 52 lat 26 września 1840 roku w Garwolinie. Był synem Antoniego Piesiewicza i Katarzyny. Zgon głosili synowie – Kazimierz Piesiewicz – kuśnierz z Garwolina (27 lat) i Mateusz Piesiewicz – kuśnierz z Garwolina (25 lat). Zofia Piesiewicz z d. Rękawek odeszła 15 lat później w 1855 roku. Była córką Mikołaja Rękawka i Marianny. Miała 60 lat.

Antoni Piesiewicz i Katarzyna zd. Krystek czyli praprapradziadkowie Weroniki wzięli ślub w Garwolinie w 1788 roku. Podobnież jak w przypadku Jana i Zofii nie zapisano w akcie ślubu imion rodziców.

Katarzyna Piesiewicz zd. Krystek zmarła w Garwolinie 1 czerwca 1840 roku w wieku 74 lat. Była córką Kazimierza Krystka i Marianny. W chwili śmierci była już wdową, zapisano, że mieszkała przy córce. O śmierci poinformowali Andrzej Paśniczek – gospodarz z Garwolina (39 lat) i Jan Kwiatkowski – gospodarz z Garwolina (40 lat). Informacji o zgodnie Antoniego nie odnalazłem.

Nie ma 100% pewności czy odnalezione na portalu aukcyjnym zdjęcie Wery Piesiewicz to zdjęcie Weroniki Heleny Piesiewicz. Czy jest czy nie – warto było upamiętnić osobę samej Weroniki i przybliżyć jej przodków.

💬 Dołącz do dyskusji!

Kliknij tutaj i skomentuj tę notkę genealogiczną na Facebooku:


👉 Skomentuj na Facebooku